Mężczyzna u kosmetyczki


Drodzy Panowie,

bo to głównie do Was skierowany będzie dzisiejszy wpis – pomyślcie przez chwilę i odpowiedzcie na parę pytań:

*Czy uważacie, że chodzenie do kosmetyczki to wstyd?

*Czy sądzicie, że facet odwiedzający salony kosmetyczne jest niemęski?

*Czy obawiacie się, że oddając się w ręce profesjonalnych kosmetolożek staniecie się tzw. picusiem-glancusiem?

Jeżeli Wasze odpowiedzi nie były twierdzące GRATULUJEMY, należycie do tych świadomych i postępowych. Odpowiedzieliście TAK? Znaczy to, że przynależycie do grupy zatwardziałych samców alfa, którzy wizytę w salonie postrzegają jako ujmę na honorze... NIEBIOSA ZAGRZMIJCIE, bo tak być nie może! My jako kobiety lubiące 100% mężczyzn kipiących testosteronem postaramy się Was przekonać dlaczego warto zmienić zdanie.

Argument nr 1 ZADBANE DŁONIE TO PODSTAWA

Nieważne czy jesteś mechanikiem, murarzem czy adwokatem zadbane dłonie to absolutne minimum, przecież żadna piękna kobieta nie zwróci uwagę na mężczyznę z brudnymi paznokciami. Niewystarczający argument? No to popatrzcie na to z drugiej strony: Czy chcielibyście, aby Wasze żony, narzeczone, dziewczyny miały zaniedbane dłonie i paznokcie? To niedopuszczalne, prawda?

Argument nr 2 „ZROBIONE STOPY” - TU NIE CHODZI TYLKO O ESTETYKĘ

Pisząc „zrobione stopy” mamy na myśli zabieg pedicure, podczas którego pedicurzystka zajmuje się skórkami, wałami paznokciowymi, samymi paznokciami oraz podeszwą stóp. Chyba nie musimy Was przekonywać, że stopy odwalają naprawdę kawał ciężkiej roboty, więc nie można o nich zapominać. Wrastające paznokcie, odciski, pękające pięty to przecież bolesne przypadłości, których nie można bagatelizować!

Argument nr 3 MĘSKA SKÓRA RÓWNIEŻ POTRZEBUJE ODPOWIEDNIEJ PIELĘGNACJI

Wasza skóra Panowie jest gruba oraz nierzadko także boryka się z problem przetłuszczania, a wszystko za sprawą męskiego testosteronu, który napędza gruczoły łojowe do produkcji dużej ilości łoju. Czarne zaskórniki na nosie potocznie zwane wągrami to z pewnością także Wasz problem. Ich powstawanie związane jest z dużą produkcją sebum (czyt. łoju), który zalega w porach. Regularne oczyszczanie oraz złuszczanie z pewnością rozwiąże ten nieestetyczny defekt.

Strach ma wilekie oczy

Panowie często przed pierwszą wizytą u kosmetyczki mają obawy, a wyobraźnia płata im niezłego figla. Nastawienie diametralnie zmienia się już w trakcie wizyty. Wypowiedzi typu: „Teraz wiem, dlaczego kobiety to kochają” , „Nie miałem pojęcia, że moje stopy mogą tak dobrze wyglądać”, „Jestem pod wrażeniem” to zdecydowana norma. Niezależnie od wieku, po wizycie wszyscy wynoszą pozytywne wspomnienia. Zabiegów jakich trzeba spróbować jest całe mnóstwo... manicure, pedicure, zabiegi na twarz czy cieszące się dużą popularnością masaże. Musicie dojrzeć do tej decyzji i spróbować, a więc Panowie.... do zobaczenia w salonie!

Izabela Greń i Katarzyna Cholewa

Obecny post
Ostatni post